Do Disneylandu (piszę w skrócie choć wiadomo, że chodzi tu o EuroDisneyland) można dolecieć samolotem lub dojechać samochodem. Bilet lotniczy jest dostępny już od 700 zł, o ile zarezerwujemy go sobie odpowiednio wcześnie. Musimy jednak pamiętać, że tanie linie lotnicze rygorystycznie przestrzegają wielkości bagażu i nie zabierzemy ze sobą za wiele. Jeśli jednak zdecydujemy się na ten wariant dojazd jest bardzo prosty – z lotniska do Disneylandu dojeżdża kolejka RER (taki podmiejski pociąg). Niestety bilet z Paryża kosztuje 15-20 Euro więc koszty przy dużej rodzinie są znaczne.
My zdecydowaliśmy się na wariant samochodowy. Koszt przejazdu to w naszym przypadku ok 1300 zł (3500 km).
Wady tej metody:
- dłuższa podróż
- zużycie samochodu
Zalety:
- Tańsza podróż
- łatwość przemieszczania się
- możliwość zabrania większej ilości rzeczy
- możliwość zobaczenia większej ilości rzeczy
Drogi są dwie – przez Poznań i przez Wrocław. Ta pierwsza jest trochę dłuższa, ale wydaje się szybsza. W obu przypadkach musimy się liczyć z wydatkiem około 20 Euro na autostrady we Francji i dodatkowo ponad 50 zł na autostradę poznańską. Oczywiście można jechać lądówkami, które we Francji są dosyć przyjemne, ale czas wydłuża się znacznie.
Jeśli chodzi o koszt ropy to w sierpniu 2011 roku kształtowało się to następująco:
Miejsce Cena 1 litra ropy Waluta
Warszawa 4,95 Pln
Granica 5,05/1,27 Pln/Eur
Niemcy 1,44 Eur
Francja 1,4 Eur
We Francji można kupić taniej paliwo na stacjach przy marketach (ok. 1,29), ale nam się to nie udało. Wyglądało na to, że trzeba mieć jaką kartę ze sklepu (zapewne za zakupy), jak również odpowiednią kartę kredytową. I nie chodzi tu o kartę Visa czy Mastercard – raczej o to by była z Chipem, gdyż stacje są samoobsługowe, a żadna z moich kart nie działała w automatach, mimo, ze można w nich było nawet znaleźć obsługę po polsku.
Naszą podróż rozbiliśmy na dwa etapy: do granicy w Słubicach – ok. 600 km/7 godz. i do Paryża (ok. 110 km/12 godz.). Prędkość podróżna 120 km/h, odpoczynki co 3 godziny. Początkowo mieliśmy nocować na kempingu w Słubicach – niestety wieczorem nie udało się nam go znaleźć. Niby był na ulicy Sportowej, ale pod tym adresem było pole golfowe. Może to i dobrze, bo w pobliskich Kunowicach znaleźliśmy 6 osobowy pokój za 105 zł. Nowocześnie nie było, ale czysto, łazienka obok i dla każdego łóżko. Krótka noc i o 8.00 wyjazd do Paryża. Podróż w skrócie? Prosto i w lewo! I bez problemów. Wieczorem nocleg na polu kempingowym Villevarde blisko Disneylandu.