Noclegi w naszej podróży można podzielić na 3 kategorie:
- na polach kempingowych w namiocie
- w hotelu Disneya
- w hotelu klasy ekonomicznej (F1)
Wariant kempingowo/namiotowy
Kempingi w Europie są z reguły zadbane i sprawiają wiele radości. Bardzo często mają baseny, place zabaw, pralnie, restauracje. W miejscowości Sezanne mieliśmy nawet dostawę świeżych bagietek o 8.00. Rozbieżności cenowe są jednak spore – najdrożej jest pod Paryżem, gdzie nocleg za 6 osób i prąd kosztował 43 Euro, a w Sezanne zapłaciliśmy tylko 17 Euro. Należy jednak pamiętać o kilku rzeczach:
• Bardzo często brama wjazdowa jest zamykana o 20.00, a otwierana o 8.00
• Jeśli zarezerwujecie sobie wcześniej musicie sprawdzić, czy nie doliczają opłaty rezerwacyjnej (reservation fees). Teoretycznie jest wpis na stronie, iż w przypadku odwołania kwota nie jest zwracana – praktycznie i tak nie jest zwracana. Jest to o tyle ważne, że w naszym przypadku było to 25 Euro, a kemping był pusty – było to więc 25 Euro wyrzucone w błoto.
• Czasem są pomieszczenia do przygotowywania posiłków, jeśli jednak macie swoją lodówkę turystyczną, światło i ładowarki warto zaopatrzyć się w 20 metrowy przedłużacz z kilkoma gniazdkami i adapter z trzema dziurami, gdyż gniazdka bywają w standardzie kamperów. Nam się udało pożyczyć, ale w przypadku dużej liczby potrzebujących można się naciąć.
Podsumowując:
Nocowanie na kempingach ma mnóstwo zalet, należy się jednak do tego przygotować. Jeśli jednak zakupimy/pożyczymy sprzęt – zyskujemy niezależność i oszczędzamy na jedzeniu i noclegach.
Hotele klasy ekonomicznej
W dobie internetu nie ma obecnie problemu z zarezerwowaniem pokoi na drugim końcu świata. Przyjeżdżając do dużych miast typu Paryża warto odpowiednio wcześnie zarezerwować sobie miejsca. Można to zrobić np. poprzez stronę sieci Formuła1 http://www.hotelformule1.com/gb/home/index.shtml , http://booking.com lub www.etaphotel.com
My skorzystaliśmy z taniej sieci Formula1. Dysponują oni pokojami 3 osobowymi, które kosztują 39 Euro za pokój. Jeśli zarezerwuje się wcześniej można nawet uzyskać cenę 35 Euro. Są to niewielkie pokoiki z łożem małżeńskim i dostawką na łóżkiem dla osoby dosyć sporej. Hotel jest właściwie bezobsługowy, można więc spokojnie przespać się nawet w 4 osoby. Oprócz łóżka w pokoju znajduje się jedynie umywalka i telewizor – prysznice i toalety są wspólne na korytarzu. Jeśli komuś to nie odpowiada może dodać 15 euro więcej i wynająć pokój w Etap Hotel – tam łazienka jest w pokoju.
Zakwaterowanie w pokojach hotelowych jest niewątpliwie bardziej komfortowe niż w namiocie, lecz praktycznie uniemożliwia sporządzanie posiłków. W pokoju jest 1 gniazdko, teoretycznie nie można gotować, więc poza zupkami i herbatą (o ile mamy czajnik) nic sobie nie przygotujemy. Niewątpliwą zaletą hoteli Accord jest fakt, że mieszkamy blisko centrum Paryża, metro mamy pod nosem, a skoro metro – to cały Paryż jest dla nas dostępny. Musimy tylko pamiętać o tym, że metro kursuje do 1:15, więc jak się zasiedzimy na placu Pigalle, to możemy mieć kłopot z powrotem. Ale od czego są taksówki ;) A poza tym to grzeczne dziewczynki w końcu wracają do domu przed dziesiątą… rano…
Hotele Disneya to bardzo fajna opcja, o ile kogoś stać, lub załapie się na jakąś ciekawą promocję. My wykupiliśmy 3 noclegi i 4 dni wejściówek do Disneylandu w pakiecie, w którym płacili tylko dorośli (czyli ci co mają więcej niż 12 lat ).
Jest 7 hoteli Disneya – 5 normalnych, 1 Vipowski i 1 w formie Bungalowów. Oprócz tego są jeszcze hotele stowarzyszone, w których mieszkańcy korzystają z przywilejów hoteli Disneya. Wszystkie te hotele są z reguły blisko Parku i jest zapewniony transport autobusowy pomiędzy nimi, a wejściem głównym do Parku. Hotel Vipowski jest w samym Parku, a Rancho David Crocket położone jest w odległości 10-15 minut własnym samochodem.
Zalety hoteli:
• lokalizacja blisko Parku
• Możliwość korzystania z atrakcji hotelowych np. Basenu
• Ekstra godziny magii, czyli możliwość wejścia do dwóch części Parku głównego od godziny 8.00, a nie jak większość śmiertelników od 9.30 (oficjalnie od 10.00)
• Śniadanka gratis
• Parking w Parku gratis – normalnie wjazd to 15 Euro (20 Euro dla dużych)
• Możliwość korzystania z Vip Fast Pass (tylko w hotelu Vipowskim)
• Możliwość gotowania własnych posiłków (tylko na Ranczu Crocketa)
• Klimat Disneya w hotelach
• Możliwość polatania do południa, chwili odpoczynku w hotelu i ponownego przyjścia wieczorem.
My korzystaliśmy z wszystkich trzech sposobów noclegów, dzięki czemu tydzień we Francji spędziliśmy miło bez nadmiernego obciążania domowego budżetu.
Uwaga!
W hotelach Disneya 1 doba zaczyna się o godzinie 15.00, a ostania kończy o 11.00. Można natomiast przyjść do Recepcji rano i zameldować się, dzięki czemu uzyskamy już rano bilety do parku i magiczną karteczkę, która jest wejściówką na parking, wcześniejszym wejściem do Parku i pełni jeszcze wiele innych funkcji. Można więc pobawić się do 15.00, następnie dostać klucz do pokoju/domku, żeby się rozpakować i ruszyć znowu do zabawy. Na Ranczu Crocketa godziny były przestrzegane rygorystycznie, ale np. w hotelu SantaFe koleżanka mogła wprowadzić się już o 11.00.Jeśli chodzi o Ranczo Crocketa to jest to dobry wybór dla tych, którzy jadą np. w 6 osób (choć podobno są też domki 4 osobowe) i chcą sobie przygotowywać własne posiłki. Mieszka się w drewnianym , dwupokojowym domku z łazienką i dobrze wyposażoną kuchnią (lodówka, mikrofala, zmywarka, kuchenka, ekspres przelewowy. Niestety trzeba mieć swoją kawę, filtry i kostki do zmywarki. O dziwo były sztućce, ale nie było szklanek. Przed domkiem stoi stół i żeliwny grill – umyty i gotowy do użycia.
Domki są pogrupowane w oddzielne uliczki, a na wjeździe do każdego osiedla domków znajduje się domek z napisem „breakfast”, w którym od 7:30 (a właściwie od 7:15) można odebrać śniadanko – oczywiście potrzebna do tego jest magiczna karteczka ;) W innych hotelach z reguły śniadanie jest w przyhotelowych restauracjach, hotel VIPowski ma do odbioru śniadanie na terenie Parku.
Na Ranczu jest też świetny basen, do którego uprawnia… a jakże… magiczna karteczka, są kucyki, farma zwierząt i sklepik z gadżetami i podstawowymi produktami spożywczymi m.in. bagietkami.
Podsumowując: nasze wrażenie na temat Rancza jak najbardziej pozytywne.

Zaletą tego miejsca jest niewątpliwie położenie. Nasz hotel znajdował się kilka minut spacerkiem od metra, niedaleko słynnego cmentarza Pere Lachere. Hotele Formuły 1 są w zasadzie bezobsługowe, choć ten w Paryżu dysponuje całodobową recepcją (zapewne ze względu na drugi hotel w tym samym kompleksie). Za dodatkową opłatą 6 Euro można zostawić samochód w podziemnym garażu. Naprzeciwko znajduje się Carrefull i tania stacja benzynowa – należy mieć jednak właściwą kartę.
Jeśli chodzi o pokoje to są one czyste, funkcjonalne, choć niezbyt duże. Za to bez wątpienia ekonomiczne, gdyż za 35 Euro za 3 osoby (a spokojnie mogą się przespać 4) trudno w Paryżu znaleźć nocleg. Toalety są na korytarzu, tak samo prysznice – wszystko automatyczne. Trzeba się przyzwyczaić. W zasadzie jest czysto, ale mogło być lepiej…
W hotelu nie rąbią żadnych problemów, można sobie dowolnie wchodzić i wychodzić, a na dole można sobie załatwić śniadanka. Drzwi do pokojów otwierają się na 6-cyfrowy kod, który otrzymuje się przy zameldowaniu – jeśli go zapomnimy musimy zgłosić się na recepcję.
Podsumowując: ekonomiczny hotel bez możliwości gotowania i własnych toalet położony w niezłym miejscu.

Przy okazji opisywania hotelu Formuły1 może komuś się przyda informacja jak poruszać się po Paryżu. Oczywiście odpowiedź jest prosta – metrem. Kilkanaście linii jeżdżących co parę minut, dojeżdżających prawie wszędzie. Jeśli chodzi o stronę ekonomiczną to myśmy korzystali z biletów pojedynczych T+, które obowiązują na wszystkich liniach metra, autobusów i tramwaj w 1, 2 i 3 strefie. Najlepiej kupować je w bloczkach po 10 szt. Dla dzieci bloczek kosztuje 6,50 Euro, dla dorosłych 13 Euro.
Z biletem można się przesiadać w obrębie stacji, podobno można też przesiąść się do autobusu. Bilet ma ważność 90 minut. Metro kursuje od wczesnych godzin rannych do 1:15, choć niektóre linie kończą wcześniej. Przy każdym wejściu jest kasa i informacja – można tu wziąć/otrzymać plan metra – jest on bardzo przejrzysty i w połączeniu z jakąkolwiek mapą Paryża z zaznaczonymi zabytkami i stacjami metra – zupełnie wystarcza do przemieszczania się.
Alternatywą dla biletów T+ są bilety dobowe lub turystyczne. Te ostatnie kosztują 15-20 Euro od osoby i umożliwiają podróżowanie specjalnymi autobusami piętrowymi, które krążą pomiędzy najważniejszymi zabytkami – można z nich dowolnie wsiadać i wysiadać.